Kto by pomyślał... Poprzedni update journala, z tego co widzę, miał miejsce 5 miesięcy i jeden dzień temu. Tak więc wypadałoby nadrobić zaległości.
Z dobrych wiadomości - już po sesji letniej (skończyła się 28.06, żeby być dokładnym), wszystko cudem zaliczone w pierwszym terminie. Udało się to dzięki ogromnemu szczęściu i małej dawce umiejętności ~~
Kolejna sprawa - to pierwsze wakacje w moim życiu, podczas których dużo czasu poświęcam na robienie czegoś pożytecznego - w tym wypadku naukę japońskiego. Miejmy nadzieje, że wraz z graniem w RPGi po japońsku ze słownikiem i czytanie newsów przy pomocy RikaiChan (plugin do Firefoxa będący słownikiem znaków) przyniesie jakieś efekty.
Dla zainteresowanych - może za jakiś czas ruszy mój blog. Potrzebuję tylko kawałka serwera z php, bo serwisy blogowe są raczej takie sobie. Od razu zaznaczam, że nie będzie emo XD
Co mnie natomiast nie cieszy? Brak określonych planów na jakieś dłuższe wyjazdy. No ale jeśli dobrze pójdzie to może w sierpniu uda się coś wykombinować ~~
A teraz wiadomości z devianta i ze świata - zostałem otagowany przez seme

:
"kozacki tag

Jest on zainspirowany historią pewnego kierowcy autobusu. Ponoć ów pan któregoś dnia wjechał zaludnionym autobusem w fontannę i wyznał: "Zawsze chciałem to zrobić - wjechać autobusem w fontannę. A jutro wyjeżdżam z kraju, więc gówno mnie to wszystko obchodzi". Po czym sobie poszedł. Wjechanie autobusem w fontannę to ciekawa sprawa, ale na pewno każdy z nas ma lepsze pomysły. No właśnie: jakie? Seria marzeń irracjonalnych i raczej nie do spełnienia (chociaż kto wie)."
Z marzeń irracjonalnych... Chciałbym mieć skrzydła, znaleźć się w jakimś alternatywnym świecie i mieć siłę oraz pomysły, żeby dalej pisać opowiadania.
Jedno z wyżej wymienionych wystarczy
W takim razie, skoro mamy to już za sobą, otaguję na przykład... Zegisa!
Edit:
No i założyłem w końcu tego nieszczęsnego bloga

Zapraszam wszystkich zainteresowanych ->
[link]
Eternal Rivals (and also best friends)
Anb ->


<- Keii